Skocz do głównej treści strony
Szkoła Podstawowa w Szczenurzy

Bieg Bałtycki

          

                 Gniewino od tygodnia udostępnia swe stadiony reprezentacji Hiszpanii, czym zyskało sobie niemały rozgłos. Dzisiejszego ranka murawę w Szczenurzy wypełnili równie wybitni, acz mniej zmanierowani sportowcy. W okolicznościach słonecznej aury na stadionie w Szczenurzy odbyło się wielkie sportowe święto, które przed kilku laty Pan Witold Krużycki nazwał Biegiem Bałtyckim.

                W rywalizacji brało udział osiem sztafet reprezentujących szkoły podstawowe z okolicznych miejscowości. Zawody otworzyły biegi dziewcząt, które dostarczyły wiele radości, zwłaszcza kibicom S.P. w Szczenurzy. Dziewczyny od pierwszej zmiany objęły prowadzenie i niemal wszyscy byli pewni,  że tak pozostanie do końca. Sport jednak bywa nieprzewidywalny. Na ostatniej prostej do liderującej Kornelii Szczepaniak „doszła” reprezentantka Główczyc. Zawodniczki finiszując walczyły bark w bark, jednak Kornelia, ku uciesze rodzimych kibiców, nie oddała prowadzenia aż do kreski. Dzięki świetnej postawie całego zespołu dziewczęta z S.P. w Szczenurzy zajęły najwyższy stopień podium, reprezentantki S.P. w Główczycach wywalczyły drugą pozycję, natomiast trzecie miejsce przypadło uczennicom z Wicka.

                Niemniejsze emocje towarzyszyły biegowi chłopców. Poza zasięgiem byli dziś biegacze z Wicka, którzy już na początku zyskali dużą przewagę. Za ich plecami toczyła się walka o drugą lokatę pomiędzy zawodnikami z Pobłocia a naszymi uczniami. Kacper Kruczkowski, który biegł ostatnią zmianę zdołał odrobić straty, jednak na finisz zabrakło już nieco mocy. Gdy sportowe ambicje nieco opadły, każdy radował się z osiągniętego wyniku. Zdobycie pucharu, bez względu na jego rozmiar, zawsze będzie sukcesem.

                Obok wyczynów sportowych, udało się dziś osiągnąć również sukces organizacyjny. Złożyły się na to takie czynniki jak poświecenie Witolda Krużyckiego, szczodrość  Starosty Powiatu Lęborskiego Wiktora Tyburskiego oraz Wójta Gminy Wicko Dariusza Waleśkiewicza. To jednak nie wszystko, bowiem wartość zawodów stanowili przede wszystkim młodzi sportowcy. Dzięki ich postawom pełnym sportowych idei nikt już nie musiał narzekać na murawę.

 

 

Grafika #0: Bieg Bałtycki

Przejdź do góry strony