Skocz do głównej treści strony
Szkoła Podstawowa w Szczenurzy

Pierwszy dzień wiosny

           

     Wiosna jest zwykle dość konserwatywna jeśli chodzi o dobór kreacji. Swą szatę przyozdabia kwitnącą wierzbą i zielonymi listkami brzozy, a zastępując strudzoną już zimę wkracza przy wtórze ptasich śpiewów. Najwidoczniej wyczekiwana pora roku postanowiła złamać te schematy i ukazała się naszym oczom w nieskazitelnej bieli. Ptaki może i były nieco zdezorientowane, jednak okoliczności nadejścia życiodajnej pory roku w żaden sposób nie zaskoczyły uczniów Szkoły Podstawowej w Szczenurzy. Należy powiedzieć więcej, to oni zaskoczyli wiosnę.

                Aby było nowatorsko powitanie rozpoczęto od konkurencji sportowych. Choć stanowiły one rozgrzewkę przed głównymi atrakcjami tego dnia, to nikt się tu nie oszczędzał. Pan Witold Krużycki opracował konkurencje, które również wyłamywały się z konwencji. Dzięki temu szanse były bardzo wyrównane, a zabawa przednia. Ostateczna klasyfikacja była oczywiście sprawą drugorzędną, bowiem zwyciężyli ci, którzy dali się porwać dobrej zabawie.

                Kolejnym etapem witania wiosny był happening zorganizowany przez kipiącą pomysłami nauczycielkę przyrody – Panią Ewę Gwiazdę. Barwny korowód ucharakteryzowanej młodzieży ruszył spod szkoły propagować ekologiczne postawy. Przekaz docierał do mieszkańców Szczenurzy za pośrednictwem wymownych transparentów, ulotek oraz skandowanych haseł. Ten ostatni sposób wyjątkowo przypadł do gustu młodzieży mogącej bezkarnie sprawdzić możliwości swych strun głosowych. Nasza inicjatywa wzbudziła zainteresowanie Stowarzyszenia Pradolina Łeby, dzięki czemu w marszu uczestniczyła członkini ów organizacji, Pani Dorota Reszke. Nad bezpieczeństwem uczestników czuwał patrol Straży Granicznej, który swymi barwami korespondował z ideą przemarszu.

                Podczas gdy w Szczenurzy skandowano ekologiczne hasła leśniczy, Pan Piotr Mikuła przygotowywał poczęstunek przy ognisku. Gdy pochód dotarł na miejsce, nieco strudzone twarze piechurów odzyskały swój blask. Prócz strawy czekały tu również innego rodzaju atrakcje. Młodzież demonstrowała swą wiedzę uczestnicząc w praktycznym i teoretycznym konkursie segregowania odpadów. W okolicznościach przyrody przywitaliśmy także kolejnego gościa z Nadleśnictwa Lębork, Pana Wojciecha Ciszka. Zarówno on, jak i reprezentanci stowarzyszenia Pradoliny Łeby nie przybyli do nas z pustymi rękami, za co serdecznie im dziękujemy.

                Mimo niesprzyjającej aury było to bodaj najbardziej wyjątkowe witanie wiosny w historii naszej placówki. Odnieśliśmy pełen sukces organizacyjny w dużej mierze dzięki nietypowej formie. Powyższe fakty mogą być zatem źródłem pewnej refleksji. Warto czasem zrywać schematy, zwłaszcza gdy dokonuje się tego odpowiadając na rzeczywiste potrzeby naszej planety.

Grafika #0: Pierwszy dzień wiosny

Przejdź do góry strony